Kilka słów od producenta
Polecana dla miłośników sportów letnich i zimowych. Zarówno dla amatorów sportu, jak i profesjonalistów. Zawiera filtry ochronne (UVA/UVB) SPF 30.
Chroni usta przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych i niekorzystnym wpływem innych czynników atmosferycznych. Regeneruje i chroni naskórek ust uszkodzony wskutek działań słońca, wody, wiatru, mrozu, soli morskiej. Pomaga w przypadku otarć i opryszczki. Zmiękcza, odżywia i nawilża spierzchnięte usta.
Skład
Ricinus Communis Seed Oil, Isopropyl Myristate, Sucrose Tetrastearate Triacetate, Paraffin, Copernicia Cerifera Cera, C12-15 Alkyl Benzoate, Titanium Dioxise (nano), Cera Alba, Bis-Ethylhexylphenol Methoxyphenyl Triazine, Lanolin, Olea Europaea Fruit Oil, Mel, Echinacea Purpurea & Melissa Officinalis Extract & Silybum Marianym Extract, Butyrospermum Parkii Butter, Theobroma Cacao Seed Butter, Alumnium Stearate, Glyceryl Stearate, Lauryl PEG/PPG-18/18 Methicone, Tocopheryl Acetate, Parfum (Strawberry 80424), Propylene Glycol, Ethyl Vanillin, Capryhlhydroxamic Acid, Caprylyl Glycol, Glycerin, Polyhydroxystearic Acid, Alumina, BHA.
Pojemność
4,3 g
Opakowanie
Kosmetyk jest w opakowaniu w sztyfcie. Wygląda prosto i ładnie. Nie ma tu żadnego przesytu. Na zatyczce znajdziemy napisy dotyczące nazwy oraz przeznaczenia kosmetyku, nic poza tym :)
Pomadka z łatwością się wysuwa, nie mam żadnych zastrzeżeń co do tego sztyftu, "chodzi" bez problemów.
Konsystencja, kolor, zapach
Pomadka ma gładką konsystencję, z łatwością sunie po ustach. Kolor jest delikatnie żółty, ale na ustach jest bezsprzecznie bezbarwna. Zapach... jestem w nim zakochana. Jest łagodny i słodki. Przypomina mi trochę zapach cukierków mleczno-malinowych, które kiedyś były hitem. Uwielbiam!
Użytkowanie i skuteczność
Pomadka jest bardzo przyjemna w użytkowaniu, jak już wspomniałam sztyft nie sprawia żadnych trudności, a sam kosmetyk gładko sunie po ustach zostawiając na nich tłusty film.
Skóra moich ust jest bardzo wymagająca i ma skłonności do reakcji alergicznych. Więc nie zdziwi Was pewnie, że bardzo długo czekałam z przetestowaniem tej pomadki, miałam ogromne obawy, że mnie uczuli lub podrażni skórę. Takiego efektu jednak nie było. Już po pierwszym użyciu wiedziałam, że będę po nią regularnie sięgała... Tuż po nałożeniu usta stają się natłuszczone i miękkie.
Po dłuższym użytkowaniu skóra moich ust stała się bardziej nawilżona i wierzę, że z kolejnymi użyciami będzie jeszcze lepiej! :) Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z tego kosmetyku i z pewnością po wykorzystaniu tego opakowania sięgnę po kolejne. Warto!
Produkt można kupić w aptekach i sieciach drogerii Jasmin i Hebe. Cena waha się w granicach 13-14 zł.
Jeżeli chcecie się dowiedzieć czegoś więcej o tym kosmetyku lub innym z Farmapol, to polecam zajrzeć na ich stronę internetową - tutaj.
Znacie jakieś produkty tej marki? A może regularnie po nie sięgacie? Co najbardziej cenicie sobie w balsamach do ust? :)
wszystkie pomadki Tisane są rewelacyjne, tą też polubiłam.
OdpowiedzUsuńNie ruszam się z domu bez pomadki ochronnej na ustach. :D Fajnie, że ta ma wysoki filtr przeciwsłoneczny- w sam raz na lato. ;) Nie używałam jeszcze produktów tej marki. Mam pytanko: czy pomadka jest bezsmakowa? ;)
OdpowiedzUsuńTo mój codzienny niezbędnik.:)
OdpowiedzUsuńCiekawy produkt, ja używam aktualnie Eos ;)
OdpowiedzUsuńMam ją od niedawna i jak na razie jestem zadowolona :)
OdpowiedzUsuńNieznana mi firma, na razie zostane przy Carmexie :)
OdpowiedzUsuńNigdy nie miałam nic z tej firmy, ale ostatnio używam eos'a o bardzo mi podpasował :)
OdpowiedzUsuńMój blog-klik
Pomadki z Tisane są fajne :)
OdpowiedzUsuńJedną razy dziesięć. :D Mam ich bardzo wiele, wszystkie smaki z nivea i to podwójnie, znajdą się inne także. Często mam tak, że myślę że je gubię, kupuję nowe, a potem zagubiona się odnajduje :D
OdpowiedzUsuńJa mam dokładnie tak samo! Teraz mam w zasięgu ręki 3, ale pewnie jest jeszcze z 5 dodatkowych, które leżą w jakimś kącie :D
UsuńTakie pomadki z pewnością są bardzo przydatne :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Mam balsam do ust tej firmy w pojemniczku i fajnie się sprawdza, więc chętnie kupię też tę pomadkę. :)
OdpowiedzUsuńNie przepadam za takimi produktami niestety :(
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie produkty, ta szminka jest naturalna, chroni usta, także czego więcej można cheieć:)
OdpowiedzUsuńhttp://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2018/07/przedpremierowo-adam-agata-czykierda.html
Jeżeli chodzi o pomadki ochronne to mam już spory zapas, głównie dzięki zasłudze pudełkom ShinyBox. Ale jeśli sama mam coś kupić to wybór najczęściej pada na Alterrę. Markę Tisane kojarzę, ale żadnego kosmetyku nie miałam okazji próbować. Swego czasu bardzo popularne były ich balsamy w słoiczku ;)
OdpowiedzUsuńMialam z tej firmy pomadke i u mnie bardzo się sprawdzala, dobrze nawilzala usta.:)
OdpowiedzUsuńOh very interesting product darling
OdpowiedzUsuńxx
Nie używam takich pomadek, ale zapowiada się ciekawie :)
OdpowiedzUsuńSuper post, bo ochrona ust latem jest bardzo ważna! Sam odczuwam teraz skutki mojego zaniedbania w tej dziedzinie :<
OdpowiedzUsuńTo tak jak i ja... Ale w końcu zaczynam dbać o swoje usta :)
Usuńjeszcze nie miałam okazji jej wypróbować, ale jak skończę moją to sięgnę po nią
OdpowiedzUsuńCoś czego nie używam to pomadek ochronnych. Muszę w końcu się do nich przekonać.
OdpowiedzUsuńMój blog.
Teraz mnie zaskoczyłaś :D A myślałam, że wszyscy ich używają :D
UsuńOj muszę się za nią rozejrzeć :)
OdpowiedzUsuńpierwsze widzę tą pomadkę :)
OdpowiedzUsuńsama od niedawna stosuję ochronny balsamik do ust w sztyfcie z eos o smaku truskawkowego sorbetu :) mogę Ci ją serdecznie polecić :)
zaś ta Twoja wydaje się super i muszę gdzieś jej poszukać :)
mojaszafamodnaszafa.blogspot.com
W takim razie rozejrzę się za balsamem, który polecasz :)
UsuńPosiadam pomadkę z Nivea, ale niestety rzadko ją używam. Generalnie denerwuje mnie tłusta konsystencja na ustach. Przeważnie używam w okresie jesiennym i zimowym :)
OdpowiedzUsuńLubię ją :)
OdpowiedzUsuńLubię tą markę i jej pomadki, ale tej jeszcze nie testowałam. :)
OdpowiedzUsuńW takim razie bardzo polecam, świetna jest :)
UsuńUwielbiam pomadki, a zapach tej musi być nieziemski :*
OdpowiedzUsuńZapraszam: allixaa.blogspot.com - klik
Zapach zdecydowanie genialny! :)
UsuńUwielbiam Tisane, bardzo dobrze mi się kojarzą<3 Tej nie miałam, ale akurat teraz mam zapas:) bo tak jak napisałaś muszę mieć "przynajmniej" jedną:) w praktyce 3:):):)
OdpowiedzUsuńJa też mam coś około 3 sztuk :D
UsuńTestowałam i też polecam
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawa recenzja. Ja ostatnio trafiłam na pomadkę aloesową i również bardzo dobrze się u mnie sprawdza.
OdpowiedzUsuńhttps://www.aloevera.net.pl/
Zakochałam się w tej pomadce ochronnej! Dodaje moim ustom nie tylko piękny kolor, ale także świetną ochronę.
OdpowiedzUsuńChciałabym podzielić się z Wami moimi ulubionymi trikami dotyczącymi pielęgnacji skóry.
OdpowiedzUsuń