czwartek, 20 września 2018

Recenzja nietypowej książki
"Baba Jaga radzi" Taisia Kitaiskaia

***
Wiedźma wie wszystko. W starych słowiańskich wierzeniach Baba Jaga uchodziła za postać, która zna odpowiedź na każde pytanie. Taisia Kitaiskaia, która jako dziecko często bywała w dzikich kniejach odległej Syberii, od lat przyjmuje porady od ducha mistycznej staruszki. Nawet te nieproszone.
„Baba Jaga radzi” to niezwykły poradnik, w którym znana na całym świecie Baba Jaga pomaga każdemu, kto potrzebuje wsparcia w obliczu codziennych problemów. Jej surrealistyczne, szczere do bólu i często żartobliwe odpowiedzi niosą ulgę wszystkim współczesnym zagubionym duszom.
Dzięki tej niezwykłej książce podejdziesz do życia z większym dystansem, spokojem i humorem. Czy tego chcesz, czy nie.

W tytule napisałam, że będzie to recenzja nietypowej książki, dlaczego? Bo jest to poradnik! Rzadko po nie sięgam, ale tym razem opis przekonał mnie na tyle, że postanowiłam zrobić mały wyjątek i tak w moje łapki wpadł egzemplarz "Baba Jaga radzi". Wiedźma, która udziela rad? To może być coś! Ale czy rzeczywiście tak jest?

Zacznijmy od tego, że książka jest niewielkiego formatu, tekst dosyć duży i dobrze czytelny. Dzięki temu czyta się ją szybko i przyjemnie. W środku, w sumie znajdziemy 119 pytań do Baba Jagi i jej odpowiedzi. 
Całość została przedstawiona w formie listów. Znajdziemy sporo zabawnych pytań, ale także te, które rzeczywiście są powszechnymi problemami w dzisiejszym świecie. Najlepsze jednak są odpowiedzi! Nie są banalne. Są napisane w żartobliwy sposób i czasami trzeba dwa razy je przeczytać, żeby wyłapać cały sens. Zawierają one w sobie mądre rady, które rzeczywiście warto zastosować w naszym życiu. 

W poradniku oprócz tekstu znajdziemy też sporo obrazków, które są przyjemne dla oka i fajnie urozmaicają całość. 

Myślę, że "Baba Jaga radzi" jest książką ciekawą i zabawną. Warto po nią sięgnąć i spróbować wdrożyć kilka rad w nasze własne życie. Bardzo możliwe, że z kilkoma pytaniami i Wy będziecie się mogli utożsamić, może sami macie takie problemy, czy zagwozdki... w moim przypadku tak było :D 

Oryginalny tytuł: Ask Baba Yaga: Otherworldly Advice for Everyday Troubles
Data Wydania: 19 września 2018
Ilość stron: 195
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece

Podsumowując, jest to poradnik, który nie liczy sobie zbyt wielu stron, idealnie nada się na jeden jesienny wieczór. Z pewnością każdy czytelnik przy jego czytaniu będzie miał nie lada zabawę, dzięki zabawnemu stylowi książki. 
Ten i wiele innych bestsellerów znajdziecie na Taniaksiazka.pl

Słyszeliście o tej książce? Co o niej sądzicie? Macie zamiar po nią sięgnąć? :)
Czytaj więcej

wtorek, 18 września 2018

Recenzja książki
"Bez słowa" Rosie Walsh

***
Kiedy Sarah poznaje Eddiego, kompletnie zapomina o całym świecie. Stara się nacieszyć każdą wspólną chwilą. Przez siedem dni są nierozłączni. Oboje uważają, że to najpiękniejszy czas w ich życiu. Jednak nadchodzi czas rozstania... Obiecują sobie, że będą utrzymywać stały kontakt i już niedługo ponownie się spotkają. Jednak jak się okazuje, mężczyzna nie dotrzymuje słowa... Nie daje żadnego znaku życia. Tak jakby wyparował...
Bohaterka nie potrafi o nim zapomnieć, postanawia mimo wszystko go odnaleźć... Musi poznać prawdę, musi się dowiedzieć dlaczego jej ukochany postanowił w taki sposób zniknąć z jej życia. Wie, że coś się stało, że musi istnieć jakieś wytłumaczenie.
Mijają tygodnie, a Sarah jest coraz bardziej zmartwiona. Ale pewnego dnia odkrywa, że miała rację...

Po przeczytaniu opisu książki byłam bardzo zaintrygowana i postanowiłam się z nią zapoznać. Początkowo myślałam, że będzie to zwykły romans z drobnym dramatem, ale było zdecydowanie inaczej!

Powieść już od pierwszych stron wciąga, ciężko jest się od niej oderwać. Autorka wykreowała bardzo ciekawe postacie. Każda z nich skrywa jakąś tajemnicę i historię. Oprócz Sarah i Eddiego mamy jeszcze okazję poznać ogrom innych bohaterów, którzy również odgrywają ważną rolę w tej historii.
Głównym elementem, który wywołał u mnie najwięcej emocji jest wiadomość, dlaczego mężczyzna próbował odciąć się od Sarah. Wow! To było ogromne zaskoczenie. Myślę, że każdy czytelnik będzie zaskoczony. Bo tak naprawdę nic nie wskazywało na taki obrót spraw.
Rosie Walsh lubi grać na emocjach. Czytając ostatnie rozdziały wszystko stało pod wielkim znakiem zapytania... Powiem szczerze, że i tutaj spotkało mnie wielkie zaskoczenie.

Wydaje mi się, że wrażliwe osoby, czytając tę książkę uronią trochę łez. Cała historia jest niesamowicie emocjonalna i smutna. Co sprawia, że nie jest to kolejny sielankowy romans na rynku.
Ja bardzo się cieszę, że miałam okazję przeczytać "Bez słowa". Uwielbiam książki, w których nie wszystko jest jasne, a rozwiązanie odkrywamy wraz z bohaterami.

Oryginalny tytuł: Ghosted
Data Wydania: 1 października 2018
Ilość stron: 443
Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Podsumowując, jeżeli lubicie książki, z których wręcz wylewają się emocje, to z całego serca polecam Wam "Bez słowa". Możecie spodziewać się wielu zaskoczeń i wzruszeń. Polecam!

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka

Słyszeliście o tej książce? Co o niej sądzicie? Macie zamiar po nią sięgnąć? :) 
Czytaj więcej

piątek, 14 września 2018

Recenzja książki
"Dziecięce zabawy" Tomasz Mróz

Dzisiaj nadszedł czas na recenzję książki, która tematyką zdecydowanie odbiega od romansów i erotyków. Z pewnością nie jest to też lekka powieść, która czyta się od tak... Mowa o książce "Dziecięce zabawy" Tomasza Mroza. Zapraszam!

Rok 1967 był pełen wstrząsających wydarzeń. Trzej jedenastoletni chłopcy zostali zamordowani w bestialski sposób przez sprawcę nazwanego „Wampirem z Kopalni”, który po ujęciu stwierdził jedynie, że zbrodnie były wynikiem pomyłki, nie tłumacząc głębiej motywów postępowania. Ciało czwartej, dorosłej ofiary wspomnianej przez „Wampira”zniknęło bez śladu. Po latach znowu grasuje w miasteczku seryjny morderca, usuwając ze świata ludzi, którzy w 1967 byli rówieśnikami zamordowanych. Kolejne zabójstwa są wzorowane na tych sprzed kilku dekad. Śledztwo wydaje się prowadzić donikąd. Ślady stają się zagmatwane, a w zdarzeniach nie można się doszukać logiki. Na horyzoncie zdarzeń pojawiają się również niespodziewanie dziwne postacie: milioner Bratkiewicz, który twierdzi, że jest synem zaginionej ofiary „Wampira”, oraz piękna Catherine. Niewiarygodne, na pierwszy rzut oka przypadkowe fakty łączą się ostatecznie w logiczną całość. Czy można oddać swoje życie w imię przyjaźni? Jak mocno dążenie do bogactwa jest w stanie wypalić ludzką duszę? Czy zemsta może stać się motywem przewodnim na całe życie? Odpowiedź na te pytania staje się kluczem do rozwiązania zagadki. Powieść Tomasza Mroza to historia kryminalna z elementami grozy. Pomimo że treść opisuje zdarzenia z gruntu mroczne, to autor, swoim zwyczajem, nie stroni od ironicznych obserwacji rzeczywistości. Wszystko łączy się w zgrabną całość, która dostarcza zarówno emocji, jak i refleksji odnośnie do motywacji napędzającej ludzkie działania.

Było to moje pierwsze zetknięcie się z twórczością tego autora. Słyszałam sporo różnych opinii temat jego książek, ale stwierdziłam, że sama chcę sprawdzić jakie będą moje wrażenia. I tak, zaintrygowana opisem, sięgnęłam po "Dziecięce zabawy". Spodziewałam się fajnego kryminału z nutką tajemniczości i grozy. A jakie są moje odczucia?

Zacznę od tego, że pierwsze rozdziały były dla mnie katorgą. Były straszliwie nudne i ciężkie. Ogrom opisów, które praktycznie niczego ciekawego nie wnosiły do całej historii. Ale nie zniechęciło mnie to i dotrwałam do końca! I bardzo się z tego powodu cieszę, bo później zaczęła się naprawdę niezła akcja. Było sporo emocji i zagadek. Razem z komisarzem próbowałam rozwikłać tę sprawę, ale przyznam się Wam szczerze, że żadna moja teoria nie była słuszna :D

Tomasz Mróz bardzo dobrze przedstawił historię. W wydarzenia z teraźniejszości, wplótł te z przeszłości, które były kluczowym elementem. To dzięki tej przeplatance zaczynamy składać całość w kupę i wydaje nam się, że już wiemy jaki będzie finał... i nagle w następnym rozdziale wszystko ulega zmianie, a nasza teoria zostaje obalona...

Bardzo podobały mi się zwroty akcji, sprawiały, że książka nie stawała się monotonna i nudna. Ogólnie to należy się duży ukłon w stronę autora za wymyślenie tak pogmatwanej, dynamicznej i mrocznej historii, która wciąga! Chociaż moim zdaniem mógł podarować sobie wstawki o komisariacie, bo te zdecydowanie mi się nie podobały. Nie wiem, czy miały być one taką małą odskocznią od emocji? Takim małym akcentem humorystycznym? Ciężko stwierdzić.

Data Wydania: 27 czerwca 2018
Ilość stron: 295
Wydawnictwo: Videograf

Podsumowując, "Dziecięce zabawy" to ciekawa, mroczna historia, w której znajdziemy mnóstwo zwrotów akcji i zaskoczeń. Ja mam zamiar sięgnąć po kolejne książki tego autora, jestem ciekawa jak będzie z innymi jego powieściami.
Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Videograf


Mieliście okazję poznać twórczość tego autora? Polecicie mi jakąś inną jego książkę? :)
Czytaj więcej

Instagram