wtorek, 24 kwietnia 2018

Recenzja książki
"Jej wysokość P." Joanne MacGregor

Dawno nie miałam okazji czytać literatury młodzieżowej, ale w końcu dorwałam książkę w tym gatunku, przeczytałam i teraz przychodzę do Was z recenzją :) Dzisiaj pod lupę bierzemy "Jej wysokość P.". Zapraszam! :)

Peyton jest tegoroczną maturzystką, jest ładna i zgrabna, ale mimo to nie ma powodzenia wśród chłopców. A na domiar tego, jej rówieśnicy dokuczają jej. Wszystko jest spowodowane tym, że jest bardzo wysoka, ma 180 cm wzrostu i tylko pięciu uczniów w szkole ją przewyższa.
Pewnego dnia pod wpływem impulsu, decyduje się na wzięcie udziału w zakładzie. Jeżeli pójdzie na trzy randki i bal maturalny z kimś wyższym, wygra aż 800 dolarów. Jest trudno, jednak Peyton jest na dobrej drodze do zwycięstwa... aż do czasu gdy zakochuje się w chłopaku, który spełnia warunki zakładu. Bohaterka musi zdecydować, czy postawi na miłość, czy pieniądze, które mogą być dla niej kluczem do lepszej przyszłości.

Bohaterka jest bardzo zakompleksioną i wycofaną, ale mimo to zabawną i pozytywną postacią. Myślę, że każdy z nas ceniłby sobie taką przyjaciółkę - każdy, kto poznałby jej małą tajemnicę, a taki zaszczyt spotkał tylko Chloe. Nikt więcej nie wie, dlaczego dziewczyna nie zaprasza nikogo do swojego domu i dlaczego nie ma ojca.

Ostatnio, w co drugiej książce, irytują mnie bohaterki, ale tutaj było kompletnie inaczej. Od samego początku polubiłam Peyton, jak już wspomniałam to bardzo pozytywna postać. Radzi sobie z przeciwnościami losu, nie poddaje się. A kompleksy? Komu są one obce? Myślę, że to też sprawiło, że była mi ona bliższa, bo w końcu nie była to piękna, idealna dziewczyna, jak to niestety w książkach coraz częściej bywa.

Książka porusza temat braku samoakceptacji, który w dzisiejszych czasach nie jest nowością. Peyton nie lubi swojego wzrostu, wciąż na niego narzeka. Nie może znaleźć ubrań dobrych na długość, a do tego ludzie ją stale wytykają ją palcami.
Wydaje mi się, że osoby które mają z tym problem powinny sięgnąć po tę powieść. Pokazuje ona, że bycie kimś "innym" czyni nas osobami wyjątkowymi, jedynymi w swoim rodzaju, a nie wyrzutkami!

Jak już w opisie możemy się dowiedzieć, w tej powieści nie zabrakło też wątku miłosnego. Co prawda był trochę... a może nawet bardzo, przewidywalny, ale przyjemny. Zostały opisane pierwsze kroki w wielkiej w młodzieńczej miłości.

"Jej wysokość P." jest pisana fajnym, lekkim językiem, co sprawia, że bardzo szybko się ją czyta. Jak już wzięłam ją do rąk, to nie miałam ochoty odkładać - i tak właśnie cały dzień spędziłam na jej czytaniu.
Pozytywna książka, z dawką humoru, ale także poruszająca życiowe problemy. Pokazuje, że warto walczyć i nie zwracać uwagi na ludzi, którzy podkładają nam kłody pod nogi :)

Tytuł oryginalny: The Law of Tall Girls
Data Wydania: 16 marca 2018 
Ilość stron: 435
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece

Podsumowując, ta powieść jest bardzo fajną młodzieżówką, która może być też dobrą propozycją dla osób mających więcej niż te naście lat. Mnie wcisnęła w fotel, bardzo się cieszę, że miałam okazję ją przeczytać! Polecam ;)

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Dadada.pl.
Słyszeliście o tej książce? Myślicie, że to propozycja dla Was? A może już ją czytaliście? :)
Czytaj więcej

niedziela, 22 kwietnia 2018

Derma Hair Care,
szampon do włosów osłabionych i nadmiernie wypadających

Dzisiaj przychodzę do Was z pierwszym takim postem na blogu. Będzie to recenzja szamponu Derma Hair Care, do włosów osłabionych i nadmiernie wypadających. Jak się u mnie sprawdził? O tym niżej, zapraszam!

Kilka słów od producenta:
Skuteczność szamponu dermena® została potwierdzona w badaniach dermatologicznych.
Szampon dermena® podczas regularnego stosowania przez okres 3 miesięcy:
hamuje wypadanie włosów u 80% badanych
wzmacnia i regeneruje włosy u 97% badanych
zmniejsza przetłuszczanie się włosów u 70% badanych
nie wysusza skóry głowy u 90% badanych
Efekt związany z zahamowaniem wypadania włosów oraz ustępowaniem łojotoku obserwuje się zwykle w 3-4 tygodniu codziennego stosowania szamponu dermena® (rzadsze stosowanie może wydłużyć ten okres).
Regularne stosowanie szamponu dermena® korzystnie wpływa na stan skóry i wzmocnienie włosów.
Pojemność: 200 ml
Data ważności: 10/2019

Składniki:
aqua, sodium laureth sulfate, lauryn glucoside, cocamidopropyl betaine, coco-glucoside, glyceryl oleate, hydroxypropyltrimonium hydrolyzed wheat protein, juglans regia leaf extract, peg-15 cocopolyamine, methyl niacinamide chloride, parfum, sodium chloride, phenoxyethanol, dmdm hydantoin, citric acid, sodium citrate, methylparaben, propylparaben, ethylhexylglycerin, hydrogenated palm glycerides citrate, tocopherol, ascorbyl palmitate, lecithin, hexyl cinnamal, limonene, linalool

Molekuła Regen 7
Unikalna substancja aktywna, chroniona prawem patentowym. Obecna jedynie w produktach dermena®.
Fizjologiczna substancja czynna pochodzenia witaminowego (pochodna witaminy PP), która poprawia mikrokrążenie skóry głowy i wzmacnia mieszek włosowy. Wpływa na jego odżywienie, wydłużając cykl życia włosa w fazie anagenu i stymulując odrastanie włosów. Jest substancją o potwierdzonym w badaniach aplikacyjnych działaniu chroniącym przed powstawaniem podrażnień (Pol. J. Pharmacol., 2003, 55, 109). Reguluje pracę gruczołów łojowych i utrzymuje skórę głowy w dobrej kondycji.
Moja opinia
Produkt jest leisty, zapach przyjemny i utrzymuje się na włosach przez dłuższy czas, a do tego bardzo wydajny. Stosuję go od miesiąca, prawie codziennie, a w buteleczce została go jeszcze około połowa. Trudno było mi się przyzwyczaić do tego, że trzeba go dosyć długo wmasowywać, aby uzyskać pienienie się. Z czasem jednak przestało mi to przeszkadzać.

Jak już wspomniałam, szampon stosuję od jakiegoś miesiąca. Początkowo miałam obawy, że może on wywołać u mnie łupież lub nadmierne przetłuszczanie - mimo zapewnień producenta. Jednak żadne z tych zjawisk nie wystąpiło. Nie miało również miejsca jakiekolwiek swędzenie głowy. Więc skutków ubocznych brak :)

Już po pierwszym zastosowaniu zauważyłam różnicę. Włosy były miękkie i nie elektryzowały się. Szamponu używałam co najmniej 5 razy w tygodniu, a czasami nawet 6. I tak aż do dnia dzisiejszego. Jakie mam odczucia? Włosy z pewnością są bardziej miękkie, wzmocnione, przyjemne w dotyku i nie elektryzują się, tak jak przy poprzednich kosmetykach, zauważalna jest też różnica w ilości wypadających włosów, z pewnością się zmniejszyła. Warto też zaznaczyć, że w trakcie kuracji nie używałam żadnych innych produktów do włosów.  Niestety, nie przedłużył on, w moim przypadku, świeżości włosów. Nie jest to jednak u mnie jakąś nowością, bo mam z tym spory problem i od jakichś trzech lat myję je codziennie. Chociaż nie powiem, gdzieś w głębi duszy pragnęłam, aby Derma Hair Care okazał się dla mnie wybawieniem, ale niestety.
Chcę podkreślić, że takie działanie wystąpiło u mnie, u Was może sprawdzać się całkowicie inaczej. Każdy ma inne włosy i skórę.

Cena i dostępność
Produktu należy szukać w aptekach, szczegółową listę znajdziecie na stronie producenta: tutaj.
Ceny zależne są od danego miejsca, w którym kupujecie szampon, ale dostaniecie go już za 19,99 zł.

Podsumowanie
Szampon Derma Hair Care zaskoczył mnie pozytywnie. Patrząc na cenę spodziewałam się kolejnego średniaka, którego obiecywane przez producenta efekty, widoczne są tylko na etykiecie. A jednak okazało się, że za tę cenę można dostać fajny szampon, który rzeczywiście podratuje nasze włosy.
Myślę, że warto po niego sięgnąć i chociaż wypróbować, ja absolutnie nie żałuję, z pewnością zostanie ze mną na dłużej. Polecam!

Znacie ten szampon? Mieliście okazję go wypróbować? A może macie w planach? :) 
Czytaj więcej

czwartek, 19 kwietnia 2018

Recenzja książki o przemocy domowej,
"Znajdę Cię wszędzie" Kazimierz Kiljan

Tradycją staje się chyba to, że co drugi wpis dotyczy książek. Bardzo polubiłam je pisać, dlatego tak się dzieje. Dajcie znać, czy Wam to nie przeszkadza ;) Także dzisiaj recenzja! Tym razem pod lupę wezmę książkę "Znajdę Cię Wszędzie" Kazimierza Kiljana. Zapraszam!

Przypadkowe spotkanie Dominiki i uroczego Wiktora, staje się początkiem przyjaźni, a następnie miłości. Przez kilka lat wiodą szczęśliwe życie, jednak z czasem mężczyzna staje się zaborczy i agresywny wobec bohaterki. Coraz częściej, kiedyś kochany, mąż dopuszcza się rękoczynów. Dominika w końcu postanawia odejść od swojego prześladowcy.

Początkowo bardzo przywiązałam się do bohaterki, bardzo współczułam jej losu, który zgotował jej mąż. Jednak po wyprowadzce stała mi się ona obojętna, właściwie nie wiem dlaczego. Może dlatego, że zamiast zrobić coś z mężem prześladowcą, to ona wolała użalać się nad swoim życiem. Zwierzała się nowo poznanym ludziom, którzy też zbytnio nie wykazali się inteligencją. Zamiast poradzić żeby udała się na policję, to oni wmawiali jej, że dobrze robi uciekając.
I tak przez całą książkę Dominika żyła w ciągłym strachu. Chcę też wspomnieć o Wiktorze, który jak się okazało był bardzo dobrym informatykiem i hakerem. Posiadał programy, dzięki którym mógł znaleźć żonę poprzez jej kartę w telefonie lub użycie karty kredytowej... no niczym policja! :D

Sięgając po tę powieść, po opisie, liczyłam na fajny dramat. Niestety troszkę się zawiodłam, bo wątek przemocy jest właściwie, moim zdaniem, tym pobocznym... Góruje nad nim wątek religijny, przeznaczenia, Bożej opatrzności. Co szczerze mówiąc średnio przypadło mi do gustu.

Książka porusza trudne tematy, które niestety są codziennością w naszym życiu. Kobiety są bite i poniżane przez swoich partnerów. Pomysł na powieść był bardzo dobry, jednak obawiam się, że kobiety dotknięte podobnym losem co bohaterka, mogłyby wziąć z niej przykład... Chociaż może ucieczka jest lepszym wyjściem, niż życie z oprawcą? Ale może jeszcze lepszym byłoby udanie się na policję, niż ukrywanie się przez resztę swojego życia?

Krótko mówiąc, zmarnowały potencjał na fajną i życiową powieść. Mimo to czytało mi się ją całkiem dobrze, chociaż nuda była obecna przez większość czasu.

Data Wydania: 31 stycznia 2018
Ilość stron: 268 
Wydawnictwo: Oficynka

Podsumowując, "Znajdę Cię wszędzie" to książka poruszająca ważny temat, jednak moim zdaniem nie został on do końca wyczerpany. Powieść krótka, szybko się ją czyta. Polecam osobom, które lubią lektury z wątkiem religijnym. 


Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Oficynka :) 


Co sądzicie o książkach poruszających temat przemocy domowej? Myślicie, że ta mogłaby Wam się spodobać? :) 
Czytaj więcej

Instagram