czwartek, 7 czerwca 2018

Recenzja książki "Skradzione Laleczki"
Ker Dukey & K.Webster


Pierwszą książką, z tego wydawnictwa, którą przeczytałam była "Córki smoka", która mi się spodobała i tak zaczęłam sięgać po kolejne. Każda kolejna była coraz lepsza, dlatego zdecydowałam się i na "Skradzione laleczki". Pamiętam, że czytając pierwszy raz jej zapowiedź miałam dreszczyk :D Wiązałam ogromne nadzieje z tą lekturą, a jak wypadła? :)
Zapraszam!

Czy podjąłeś kiedyś decyzję, która zaważyła na całym twoim życiu? Dwanaście lat temu czternastoletnia Jade Phillips oraz jej młodsza siostra, Macy, zostały uprowadzone z pchlego targu. Dziewczynki były więzione przez psychopatycznego potwora imieniem Benny (znanego także jako Benjamin Stanton), skazane na jego znęcanie się i tortury. Po czterech latach Jade udało się uciec oprawcy. Niestety, nie mogła zabrać ze sobą siostry. Przyrzekła więc, że po nią wróci. Obecnie, już jako szanowana pani detektyw, Jade nadal nie potrafi poradzić sobie ze świadomością, że nie udało jej się uratować młodszej siostry. Potworna przeszłość nie daje kobiecie spokoju. Nawiedza teraźniejszość i nie pozwala pani detektyw na nawiązanie żadnych bliskich relacji. Zdeterminowana, by wyrwać siostrę z rąk oprawcy, Jade rzuca się w wir pracy. Każdą sprawę zaginięcia traktuje tak, jak gdyby szukała Macy. Sprawdza wszystkie możliwe tropy, by odnaleźć ofiary i wpakować winowajców za kraty.Jej najnowsza sprawa coś jej jednak przypomina, a podświadomość od razu podpowiada, że oto powrócił ich okrutny oprawca. Z pomocą przystojnego partnera Jade bada nowe tropy w poszukiwaniu starego wroga. Ma nadzieję, że jej siostra nadal żyje i w końcu wróci do domu.Porywacz podejmuje wyzwanie, rozpoczynając swoją mroczną grę. I wygląda na to, że wygrywa. Jade jest jedynie zabawką w jego rękach. Benny robi z niej wariatkę. Sprawia, że otoczenie przestaje jej ufać. A kiedy nic nie jest tym, czym się wydaje, a liczba ofiar stale rośnie, kobieta uświadamia sobie, że oprawca bawi się z nią w kotka i myszkę. Teraz jednak jest już za późno. Polowanie dobiegło końca. Ona od zawsze była ofiarą. Drapieżnik znów ją odnalazł. I ukradł. Raz jeszcze.

"Skradzione laleczki" to z pewnością pozycja tylko dla ludzi o mocnych nerwach. Występują w niej opisy przemocy, gwałtów, które są niezwykle krwawe. Dodatkowo w książce znajdziemy też nutkę erotyzmu... Trzeba pamiętać o ograniczeniach wiekowych :D 

Zacznę może od bohaterów, bo to chyba ich się najczęściej czepiam... Na nich absolutnie się nie zawiodłam, są zróżnicowani i ciekawi. Część z nich ma w sobie coś intrygującego, aż ma się ochotę poznać ich przeszłość. Wielki pokłon w stronę autorek za główną bohaterkę, którą nawet polubiłam! Chociaż nie powiem, momentami nie zwracała uwagi na uczucia innych, ale było to uzasadnione tym, co ją spotkało. 

Książka okazała się bardzo fajnym psychologicznym thrillerem, który zaskakuje. Myślę, że większość czytelników wciągnie i będą chcieli poznać dalszy rozwój spraw - w moim przypadku właśnie tak było. Warto też podkreślić, że chłonęłam ją, nie znalazłam tam ani jednego nudnego momentu, ciągle się coś działo. Sięgając po nią raz nie mogłam się od niej oderwać. 
Jeżeli chodzi o samą historię, to niestety spodziewałam się czegoś więcej, zabrakło mi takiej nutki dreszczu i zagadki, którą mogłabym "rozwiązywać" wraz z bohaterami. Poza tym małym minusikiem, lektura ta trzyma wysoki poziom. 
Dodatkowo, zakończenie wywołało u mnie wielkie "wooow!", bardzo zaskakujące i nieprzewidywalne. 

Uczucia bohaterki zostały bardzo realistycznie przedstawione, myślę, że rzeczywiście tak mogłaby się zachowywać osoba, która przez tyle lat przebywała z psycholem. Dla mnie to duży plus, bo nie lubię przesadzonych i małorealistycznych lektur :)

"Skradzione laleczki" to pierwsza część z cyklu "Laleczki". Teraz nic, tylko czekać na premiery kolejnych części :) 

"Lalka panny Polly była chora, chora, chora, Polly się zmartwiła, zadzwoniła po doktora. Przyszedł więc pan doktor. Wziął kapelusz swój i teczkę i do drzwi zapukał, chociaż za głośno troszeczkę. Podszedł do laleczki, by dokładnie ją obejrzeć. "Ależ panno Polly, ona w łóżku musi leżeć!" Wypisał receptę. Leków dużo, dużo, dużo. Polly biegnie do apteki chyżo, chyżo, chyżo."

Tytuł oryginalnyPretty Stolen Dolls
Data Wydania: 30 maja 2018 
Ilość stron: 350 
Wydawnictwo: NieZwykłe

Podsumowując, książka "Skradzione laleczki" jest fajną propozycją dla osób lubiących mroczne lektury z nutką erotyzmu. Jeżeli nie boicie się brutalnych opisów, to warto się nią zainteresować. Ja nie żałuję, z pewnością przez długi czas będę ją wspominała. Z wielką chęcią sięgnę po kolejne tomy, aby poznać dalsze losy bohaterów :) 

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe!

Znacie jakieś książki z tego wydawnictwa? Lubicie literaturę tych autorek? Co sądzicie o "Skradzionych laleczkach"? :)

13 komentarzy:

  1. Nie wiem czy zdecydowałabym się na tą lekturę. Książka musi być bardzo mocna, a mi czasami brakuje wytrwałości... Niektóre historie nie są na moje nerwy, choć przyznam, że lubię kiedy szarpią mną skrajne emocje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, książka jest mocna :D Jeżeli uważasz, że mogłabyś nie dać rady jej czytać, to pewnie tak by było :D

      Usuń
  2. Wkrótce również zabieram się za tę książkę.:)

    OdpowiedzUsuń

  3. Great post...
    Have a nice day.

    OdpowiedzUsuń
  4. Skoro fajny psychologiczny thirller to zapisuję:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Te sceny przemocy, gwałtu mnie przerażają, ale mam wielką ochotę na książkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi na pewno się ona spodoba lubię takie poważne tematy bo trzymają w napięciu od początku do końca :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem czy dałabym radę... Temat interesujący, ale ja po prostu za szybko się denerwuję, włącza mi się agresor momentalnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ją na uwadzę od dłuższego czasu i bardzo chciałabym ją przeczytać. Mam nadzieję, że uda mi sie szybko zdobyć własny egzemplarz i poznać tę historię.


    Pozdrawiam i zapraszam:
    Biblioteka Feniksa

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że mogłaby mnie zainteresować ;) Z pewnością kiedyś po nią sięgnę. Teraz zaczęłam czytać kolejną część Percy'ego Jacksona, ale już czuję, że muszę odstawić fantastykę, więc może taki thriller psychologiczny poleci następny ;)

    OdpowiedzUsuń

Instagram