środa, 15 listopada 2017

Mamy już połowę listopada, czas leci bardzo szybko. Chyba czas najwyższy pomyśleć o prezentach mikołajkowych? Dzieli nas od nich już tylko 16 dni! Jeżeli nie macie żadnych pomysłów, to ja przychodzę Wam z pomocą! W dzisiejszym poście 6 propozycji prezentów mikołajkowych :) Niektóre z tych rzeczy pochodzą ze strony Rosegal. Zapraszam!

1. KAPCIE
Na pierwszym miejscu są kapcie, ja jestem ich ogromną miłośniczką, więc bardzo ucieszyłabym się z takiego prezentu. Jest to miły, a także przydatny upominek. Co jest lepszego od ciepłych, pociesznych kapci? :D
Kapcie dostępne są Tu.

2. KSIĄŻKI
Tutaj akurat trzeba uważać, bo nie każdy lubi czytać, jeżeli jednak Twoja koleżanka/kolega jest miłośnikiem książek to śmiało możesz postawić na jakiś egzemplarz. Jaki tytuł wybrać? Może coś z nowości? A może od dawna marudzi, że chce jakąś książkę, a nigdzie jej nie ma? Wtedy to znak dla Ciebie :D

3. SKARPETKI
Ah! Moja mała obsesja, czyli skarpetki! Może nie będzie to jakiś duży prezent, ale z pewnością miły i przyjemny. Warto postawić na coś z motywem świątecznym, może jakiś renifer albo mikołaj? :)
Możecie to też potraktować jako cześć upominku i dołożyć jeszcze kilka rzeczy ;)
Skarpetki z reniferami dostępne są TU,
Czerwone skarpetki z reniferami dostępne są Tu,
Skarpetki z mikołajem dostępne są Tu.

4. BIŻUTERIA
Naszyjniki, bransoletki, pierścionki... To chyba jeden z najbardziej uniwersalnych prezentów. Większość z nas nosi biżuterię, więc wystarczy wybrać coś uniwersalnego, zapakować i wręczyć wyznaczonej osobie :) Chyba nic prostszego... no chyba, że worek słodyczy :D
Naszyjnik z serduszkiem dostępny jest TU,
Drugi naszyjnik dostępny jest TU

5. PERFUMY
W tym przypadku trzeba dobrze znać osobę, której chcemy sprawić prezent, musimy wiedzieć jaki ma gust jeżeli chodzi o zapachy... albo ryzykować, jak to mówią "kto nie ryzykuje ten nie pije szampana" :)
Pojemnik na słodycze widoczny w tle dostępny jest TU.

6. KUBKI
I kolejny klasyk! Kubek! Sklepy zapewniają tam teraz ogromny wybór jeżeli chodzi o tę kategorię - kubki z wzorami świątecznymi, kubki w sweterkach, czy też kubki obiektywy i wiele, wiele innych! Jeżeli nie mamy pomysłu, to warto pokusić się o właśnie o któryś z tych kubeczków :)
Kubek w kształcie obiektywu dostępny jest TU.

Myślicie już o prezentach, czy uważacie, że to jeszcze nie czas? Na co zazwyczaj stawiacie wybierając prezenty mikołajkowe? ;)
Czytaj więcej

niedziela, 12 listopada 2017

Ozdobne szelki
od Mysterious

Od dłuższego czasu bardzo podobały mi się ozdobne szelki, dlatego w końcu postanowiłam sobie takie sprawić :) Tak więc, dzisiaj mały haul, recenzja i zdjęcia szelek ze strony Mysterious. Zapraszam!

Zacznę od początku, czyli ile, skąd i jak długo czekałam. Zamówiłam dwa różne modele szelek, oba ze strony Mysterious.pl. Wysyłka nastąpiła bardzo szybko, 8 listopada paczka została nadana, a na następny dzień już cieszyłam się przesyłką :)

Muszę przyznać, że spodobały mi się pudełeczka, w których dostałam szelki. Mają piękny kolorek, a do tego wyglądają profesjonalnie - myślę, że zachowam je sobie i wykorzystam do czegoś :D 

Mam dwa wzory - białe szelki CARMEN WHITE GOLD oraz czarne AMY STRAPS & CHARMS, w których można wybrać sobie dowolną "przywieszkę".
Cena jednego produktu wynosi 27 zł. Aby móc się cieszyć tymi szelkami potrzebujemy jedynie biustonosza z możliwością odpięcia szelek. Dodam, że jest oczywiście możliwość regulacji długości.
Jeżeli chodzi o moją opinię, to jak najbardziej jestem zadowolona. Szelki pasują do wielu stylizacji, nadają "charakteru", a przy tym są wygodne :) Jeżeli zastanawiacie się nad zakupem takiego produktu, to z czystym sumieniem polecam stronę Mysterious :)

Mysterious na innych portalach:

Co sądzicie o takich szelkach? Może same macie? :) 
Czytaj więcej

środa, 8 listopada 2017

Książka czy ekranizacja
Trzynaście powodów

Pamiętacie jak jakiś czas temu pisałam, że mam zamiar wpleść na bloga tematykę książkową? Właśnie dzisiaj się to stanie! Witam Was w nowej serii "Książka czy ekranizacja"! Postanowiłam połączyć książki z ekranizacjami, mam nadzieję, że taka forma będzie Wam odpowiadała :) 
Na pierwszy ogień idzie książka i serial "Trzynaście powodów" - hit ostatniego czasu, zapraszam do czytania :)
Zanim jednak przejdę do sedna, czyli recenzji książki i serialu, to chcę jeszcze zrobić małe wprowadzenie do serii. Wszystko będę oceniała z pomocą łapek, wyżej macie rozpiskę co i jak :)

"13 powodów" to hit ostatniego czasu, podejrzewam, że większość z nas najpierw usłyszała o serialu, a później o książce. Ja miałam okazję zarówno przeczytać wersję papierową, jak i obejrzeć ekranizację, co mi się bardziej podobało? O tym troszkę niżej.

Zarówno książka jak i serial opowiada o trzynastu taśmach nagranych przez Hannah, w których wyjaśnia, że istnieje trzynaście powodów, dla których zdecydowała się popełnić samobójstwo. Jedna taśma to jedna osoba, jeden powód. 

Serial i książka zaczyna się w tym samym momencie - Clay, główny bohater otrzymuje taśmy, co świadczy o tym, że przyczynił się do śmierci swojej koleżanki. No i wtedy zaczyna się cała historia, Clay zaczyna odsłuchiwać kasety dowiadując się, co działo się właściwie pod jego nosem, przecież mógł temu zapobiec...

Chcę wcisnąć "Stop" w walkmanie i przewinąć, cofnąć całą tę rozmowę. Cofnąć się w przeszłość i ostrzec ich. Albo zrobić coś, by się w ogóle nie poznali. Ale nie mogę. Nie można przewinąć przeszłości.

Lektura pozwala nam, zobaczyć jakie relacje miał główny bohater z Hannah, dopowiedzieć sobie jak mogłaby się potoczyć historia tych dwojga gdyby nie doszło do tak wielu okrutnych zdarzeń. A może mimo wszystko skończyłoby się to tak samo, może bohaterka znalazłaby tysiące innych wymówek, żeby i tak popełnić samobójstwo?

Różnice między książką a ekranizacją są znaczące, książka skupia się tylko na głównym bohaterze i kasetach, występuje bardzo mało postaci pobocznych, natomiast w serialu bohaterów jest zdecydowanie więcej, co moim zdaniem nadaje dynamiki, a do tego pokazuje historie z różnych perspektyw poszczególnych osób. 

"Trzynaście powodów" w wersji papierniczej zawiera dokładne opisy. Nie ma tu miejsca na zbyt wiele rozmów Clay'a z innymi bohaterami.

Książka nie należy do zbyt obszernych, ma ona zaledwie 271 stron, a jej przeczytanie mimo to zajęło mi dosyć sporo czasu. Niestety, ale początkowo zawiewa nudą, jednak po przekroczeniu połowy jest już z górki. Może odniosłam takie wrażenie, bo najpierw obejrzałam serial, który porwał mnie w 100%? Możliwe.

...-Nie musisz się o mnie troszczyć, Clay. Ale to robiłem Hannah. I chciałem robić. Mógłbym ci pomóc. Tylko, że kiedy próbowałem, odepchnęłaś mnie. Niemal słyszę jej głos, słyszę jak wypowiada moją następną myśl.
-Więc, dlaczego nie próbowałeś bardziej?

Powiem szczerze, że do momentu sięgnięcia po książkę, myślałam, że to serial powstał wcześniej, ale myliłam się. Podziwiam autora - Jay'a Asher'a i chylę czoła! Napisał bardzo ciekawą, inną niż wszystkie, historię, na której podstawie powstał serial, który na długo zostanie na mojej liście top! 


Podsumowując - serial czy książka? 
Zdecydowanie serial, w moim doniesieniu jest dużo ciekawszy, ciągle coś się w nim dzieje, a książka niestety czasami była nudnawa, co sprawiło, że często odkładałam ją na bok. 
Mimo wszystko polecam zapoznać się z historią Clay'a i Hannah - czytając lub oglądając, warto!


Książka
Serial
Czytaliście lub oglądaliście Trzynaście powodów? Jakie są Wasz wrażenia?

Czytaj więcej

niedziela, 5 listopada 2017

Paznokciowe akcesoria
czyli pierwsze zamówienie z Banggood

Na moim blogu pojawił się tylko jeden wpis dotyczący manicure, ale czas najwyższy to zmienić! Mam zamiar zacząć inwestować w malowanie i ozdabianie paznokci, dlatego będzie się pojawiało więcej postów na ten temat :) Dzisiaj będzie jeden z nich :)
 Zacznijmy od tego, że wszystkie rzeczy są ze strony Banggood.

Pierwszą rzeczą, którą wrzuciłam do koszyka jest lakier z holograficznymi drobinkami zatopionymi w półprzezroczystej delikatnie szarej bazie. Na zdjęciu wyżej, po prawej stronie, widzicie efekt 4 warstw nałożonych na biały wzornik. Muszę przyznać, że efekt bardzo mi się podoba, ja jednak będę nakładała ten lakier na inny :) Jest to numer 234 :)

Kolejny jest różowy brokat, w którym znajdują się też większe drobinki, które robią jeszcze większe "wow" :D Oczywiście już go przetestowałam i jestem bardzo zadowolona z efektów, nie było żadnych problemów przy nakładaniu. Ostrzegam tylko przed mocnym sypaniem się, już przy samym otwieraniu go, cały stół był w brokacie :P

Naklejki... ach! Uwielbiam naklejki na paznokciach, dlatego też zamówiłam ich trochę :D Pierwsze to kokardki w różnych wersjach i gwiazdki :) Myślę, że z ich pomocą można utworzyć bardzo ciekawy manicure :)

Skoro jesteśmy już w temacie naklejek... tak, jest listopad, a ja zamawiam świąteczne naklejki, a co mi tam! :D Dlaczego? Nie wiem, może dlatego, że innych nie mogłam znaleźć, a te świąteczne były takie cudowne? :D A więc teraz naklejki z mikołajami i czapeczkami :D

Nadal pozostajemy w klimacie świąt, haha :D O takich naklejkach marzyłam od dłuższego czasu... i w końcu je mam! :D Są cudowne, szczególnie te z reniferami :D Jedyne czego mogę się przyczepić (a tak właściwie jest to duuża wada), to to, że napisy, na dwóch z nich są lustrzanym odbiciem... a co za tym idzie są kompletnie nieczytelne...

Teraz czas na kolejne ozdoby, w klimacie świątecznym, ale nie tylko! Muszę przyznać, że bardzo mi się podobają, myślę, że będą stałymi "gośćmi" na moich pazurkach  :) Na zdjęciu wyżej możecie zobaczyć wszystkie warianty - prezent, skarpeta na słodycze, choinka, renifer, serduszko, gwiazdka, uśmiech... Dajcie znać, które z nich najbardziej Wam się podoba, mi chyba choinka :D

A na koniec coś, co odbiega trochę od tematyki paznokciowej, czyli pomadka w płynie. Kolor jak najbardziej w moim stylu, oczywiście nude :) Myślałam, że może zastąpi mi tę z bell, ale to zdecydowanie nie to! Nie jest zła, zostawię ją sobie i czasami będę używała, coby odciążyć tę z bell :D

lakier: tu 
brokat: tu
naklejki kokardki: tu
naklejki świąteczne #1: tu
naklejki świąteczne #2: tu
ozdoby na paznokcie: tu
pomadka: tu

Używacie naklejek na paznokcie, czy raczej same tworzycie wzorki? Kupiłyście już w tym roku coś świątecznego? :D
Czytaj więcej

środa, 1 listopada 2017

Mały album ze zdjęciami
czyli moja przygoda z MoonyLab

Od dłuższego czasu uwielbiam przenosić zdjęcia na papier, robię to coraz częściej. Dlatego dzisiaj przychodzę do Was z małym albumem ze zdjęciami, możecie taki zamówić na stronie MoonyLab. Ja swój album zamówiłam z myślą o prezencie dla koleżanki, myślę, że taka forma prezentu jest dużo lepsza niż zwykły upominek kupiony w sklepie :) Zapraszam do czytania i oglądania!

MoonyBook to album zawierający 50 zdjęć, do którego co miesiąc sami projektujemy okładki. Dzięki perforacji każde zdjęcie można z łatwością wyrwać ze swojego albumu i podarować je bliskiej osobie ;) 
Tak wygląda opis na stronie producenta. Bardzo fajnym pomysłem jest to, że okładka tak naprawdę jest dla nas niespodzianką :) 
Jestem bardzo mile zaskoczona wykonaniem, całości jest wysokiej jakości. Na zdjęciach nie widać żadnych spadków jakości, nie widać pikseli - o ile nie było ich na wgrywanych zdjęciach. 

Sam proces tworzenia takiego albumu jest banalnie prosty, najpierw wgrywamy zdjęcia - z dysku, facebooka, instagrama - a później układamy je w odpowiedniej kolejności. Oczywiście wszystkie zdjęcia możemy wykadrować tak jak chcemy :)
Ja trafiłam na okładkę jesienną, grafika bardzo mi się podoba, kolorki są przepiękne :) 

Dodatkowo mam dla Was też zniżkę -10% na hasło "pospolitaola10" :)


A Wy lubicie przelewać zdjęcia na papier? Słyszeliście już o tej stronie? A może już nawet z niej korzystaliście? :)
Czytaj więcej

niedziela, 29 października 2017

Sukienka idealna na co dzień,
a także bluza z kocim akcentem

Jesień się dopiero zaczęła, a ja już tęsknię za sukienkami... Mam już dosyć jesieni, zdecydowanie daje w kość, jest zimno, pochmurno a tego brakuje mi chęci do czegokolwiek. Ale podejrzewam, że zima będzie jeszcze gorsza... No ale skończę już marudzić i wrócę do początku posta! Zaczęłam tęsknić za sukienkami i postanowiłam kilka zamówić, a co mi tam, haha :D Dzisiaj pokażę Wam jedną z nich ;) A dodatkowo coś kociego - standardowo :D Obie rzeczy pochodzą ze sklepu Zaful Zapraszam! :D 

Postawiłam na sukienkę w kolorze bordowym z ozdobnymi paskami przy rękawkach i kołnierzyku, wydaje mi się, że mają się one nam kojarzyć ze stylem sportowym - przynajmniej ja to tak widzę :D Ostatnio bardzo polubiłam sukienki przylegające do ciała, ta nie do końca taka jest, ale nie przeszkadzało by mi to :D Niestety zawiodłam się na długości ;P Jest zdecydowanie za krótka, ledwo zakrywa tyłek :D 

A teraz bluza z napisem "I'm a cat" i uszkami na kapturze. No cóż, jak ją zobaczyłam, to wiedziałam, że będzie moja ;p Jest strasznie szeroka, ale uwielbiam chodzić w takich po domu :D Jest świetna, a do tego kolorek :D Zdjęcia... długo zastanawiałam się, czy dodać to drugie, bo wygląda głupkowato, ale cóż, może ktoś się trochę pośmieje :D

 https://www.zaful.com/11-11-sale-shopping-festival.html?lkid=11720468

Czy Wy też tęsknicie już za sukienkami? Lubicie jesień? ;)
Czytaj więcej

Instagram